czwartek, 29 sierpnia 2013

Lakier do paznokci i preparat do odsuwania skórek

Jakiś czas temu kupiłam sobie lakier do paznokci. Bardzo zależało mi na tym, żeby był delikatny, taki, którego mogłabym używać każdego dnia. Trafiłam na Top Flex'a, firmy Pierre Rene.



 Po zapłaceniu ok 10 złotych, pobiegłam do domu aby od razu go wypróbować. Oglądając go, zakochałam się w tym delikatnym, kremowym kolorze. Jak jednak wypada w praktyce i jakie są moje odczucia?



Lakier na paznokciach prezentuje się dosyć ładnie. Ogromnym minusem jest jednak ciężka aplikacja, ze względu na to, że konsystencja pozostawia wiele do życzenia. Płyn jest gęsty i strasznie się ciągnie, przez co zostawia grudki i wypuklenia na paznokciach.


Drugi raz raczej bym go nie kupiła.



Drugim kosmetykiem o jakim chcę dziś powiedzieć, jest preparat do odsuwania skórek, GOOD BYE CUTICLES, również firmy Pierre Rene.



Preparat fenomenalnie radzi sobie z moimi skórkami na długi, długi czas. Aplikuje się go na minutę, po czym trzeba go wetrzeć i można ruszać do ataku. Skórki przez długi czas pozostają tam, gdzie same je przesuniemy. Dałam za niego ok 10 złotych i wydałabym jeszcze raz tyle, gdyby tylko trzeba było. Zdecydowanie kupię go jeszcze raz, gdy tylko mi się skończy :)



Kontakt:


truskawkowykoktail@o2.pl


piątek, 23 sierpnia 2013

Lakier do paznokci

Cześć Wam!

Dziś pod lupę idzie kilka rzeczy. Zapraszam do czytania :)



Jakiś miesiąc temu będąc w Rossmanie, szukałam zmywacza do lakierów. Przeglądając je sobie po kolei, stwierdziłam, że zaryzykuję i wezmę ISANĘ. Zapłaciłam koło 4 złotych.




Kompletna tragedia. Nigdy nic nie wysuszyło mi tak paznokci i otaczających je skórek jak ten zmywacz. Na opakowaniu pisze, że ma jakieś nawilżające olejki ale ja jakoś nie mogę ich dostrzec.

...na szczęście jest coś, co pomaga im odżyć. Mianowicie jest to REGENERUM, o którym zapewne słyszała każda z Was :)  Bardzo fajnie nawilża moje paznokietki i skórki. Spisuje się znakomicie! :) Niestety jest trochę drogi, bo kosztuje ok 20 złotych ale za to bardzo wydajny.




No a teraz czas na malowanie paznokci! Przedstawiam Wam taki oto lakier.




Za ten lakier dałam...ha, żeby Was nie skłamać - koło 8 złotych. Na zdjęciu wygląda na poziomkowy a w rzeczywistości jest to ciemna pomarańcza. Po nałożeniu dwóch warstw na paznokcie prezentuje się tak 






Jak dla mnie efekt jest ok. Lakier nie powala na kolana ale myślę, że jest dosyć przystępny. 




środa, 21 sierpnia 2013

Siemię lniane i oliwka

Czy chciałybyście mieć miękkie i nawilżone włosy? Żaden problem, trochę systematyczności i domowych przepisów a wszystko jest do zrobienia :)


Od jakiegoś czasu stosuję siemię lniane na włosy. Sprawia one, że włoski są bardzo miękkie i wygładzone. To jedna z niewielu naturalnych rzeczy które wprowadziły pozytywne zmiany w moje włosy i to za tak niską cenę! Sama od siebie dodaję jeszcze oliwkę dla dzieci (może być oliwa z oliwek), jednak nie jest to konieczne. Poniżej przedstawiam Wam, jak sporządzić taką miksturę. Miłej lekturki :)


Potrzebne Nam będą:


cena: ok 3/4 złote


cena: ok 12 złotych
(teraz w Rossmanie jest na przecenie za 8 złotych)
 


Pierwszym krokiem, jest zagotowanie wody w garnku. Ja zazwyczaj gotuję ok 0,5 l. ponieważ robię sobie tę maskę na kilka aplikacji.





Kiedy woda jest już zagotowana, dosypujemy siemienia. Ja dodaję ok 4 stołowe łyżki. Zależy to jednak od ilości wody, którą gotujemy.
Po kilku minutach dodaję 3 stołowe łyżki oliwki dla dzieci. Wszystko starannie mieszam.
Całość gotuję przeciętnie 15/20 minut.





Następnie odcedzam siemię od zawiesiny. Trzeba jednak robić to od razu, gdy wszystko jest jeszcze gorące ponieważ im później się za to weźmiemy, tym trudniej będzie oddzielić ziarenka od gęstej masy.




Po wystygnięciu aplikujemy maseczkę na włosy lub wstawiamy do lodówki. Można ją w niej przechowywać do 2 tygodni.  Masa powinna wyglądać mniej więcej tak:





  Maseczkę trzymamy na włosach min. 30 minut. Im dłużej tym lepiej :)




Wszelki kontakt można uzyskać ze mną tutaj:


truskawkowykoktail@o2.pl






piątek, 9 sierpnia 2013

Szczupła sylwetka

Dziś chciałabym zejść na trochę inny temat niż kosmetyki. Myślę, że to jest to ważna sprawa, szczególnie w życiu dbających o siebie kobiet - szczupła sylwetka. 
Każda z nas chce wyglądać atrakcyjnie. Staramy się ćwiczyć, jeść owoce i warzywa, pić wodę i ograniczać pożycie węglowodanów. Czy jednak zawsze Nam się to udaje? Haha, chyba nie do końca :) Większość z Nas po jakimś czasie traci zapał i po raz kolejny odpuszcza sobie z myślą, że zacznie od następnego miesiąca. 
Szczęśliwie udało mi się zrzucić 7 kg. Zajęło mi to ok 4 miesięcy. Wszystko robiłam bardzo powoli, więc zmiany były łagodne dla organizmu. Z czasem jednak nadszedł kryzys którego nie udało mi się przetrwać i waga wróciła. Nie jest to jednak powód, żeby się poddawać! Od niecałego miesiąca znów przeszłam na dietę. Jak na razie udało mi się zrzucić 2,5 kg. Widzę dużą różnicę która bardzo mnie cieszy. Wiem, że dam radę i życzę Wam tego samego z całego serca :)
Jest wiele zasad za którymi warto podążać w drodze do zrzucenia kilku kilogramów. Podam kilka moich reguł, którymi się kierowałam:

1.Piję dużo wody (Jeżeli ktoś nie przepada za zwykłą wodą, warto dorzucić sobie do szklanki plasterek cytrynki. Woda będzie mieć słodki smaczek)
2. Warto pamiętać o ruchu. Dzięki niemu nie tylko tracimy wagę ale również wzmacniamy mięśnie. Na youtube możemy znaleźć wiele filmików, w zależności od tego, na jaką partię mięśni chcemy zwrócić uwagę. Ćwiczenia Pani Chodawkowskiej oraz Mel B przynoszą bardzo dobre efekty.
3. Regularność - jeżeli zaczynam ćwiczyć, to jestem systematyczna. Nic nie odkładam na jutro, robię wszystkie ćwiczenia choćbym już padała z sił.
4. Ograniczam produkty takie jak:
* ziemniaki
* tłuste mięsa
* olej, oliwa
* tłuste mleko
* tłuste mięsa
* słodkie napoje ( typu: coca-cola, sprite, wody smakowe)
* soki (ponieważ to również cukry, max 2 szklanki dziennie)
* biały chlebek (ja przerzuciłam się na ciemny)
* ryż
* słodycze
5. Jem 5 posiłków dziennie o stałych godzinach. Dzięki temu, organizmowi łatwiej się wszystko strawia. Tak zwane "mało ale często"
6. Bardzo często, kiedy wątpię w sens tego wszystkiego, wspomagam się muzyką. To bardzo mi pomaga, szczególnie przy ćwiczeniach. Daje mi siłę i ogromną motywację.


Nikt nie mówi, że będzie łatwo. Nie poddawajcie się. Walczcie o to, czego pragniecie!






Chcesz się ze mną skontaktować? Może masz jakieś wątpliwości?


truskawkowykoktail@o2.pl